Von P. K. Sczepanek


Von manchen - Globalisierung, Herrschaft und der Abbau von Nationalstaaten sind „betörende Visionen“ für die Zukunft“ - wie passt das auch in Schlesien!?



Download 1.28 Mb.
Page101/114
Date21.01.2021
Size1.28 Mb.
1   ...   97   98   99   100   101   102   103   104   ...   114

Von manchen - Globalisierung, Herrschaft und der Abbau von Nationalstaaten sind „betörende Visionen“ für die Zukunft“ - wie passt das auch in Schlesien!?


Jacys chca globlizowac wszystko, panowac, i likwidowac panstwa narodowosciowe, to olsniewajacatych tam ludzi wizja na przyszlosc, tych niektorych wybranych - jak pasuje to również do Slaska!?
Dbajmy o swoją identyfikację, o swój język regionalny -pksczep.
Tak, w dobie współczesnej, co chce obecnie Ameryka, to państwo świata, czy policjant porządku. Jak widać z ostatnich lat, chcą tego globalizmu, jaki kładzie na łopatki inne państwa, tzn. te dające pracę innym, gdy u siebie tworzą się luki społeczne. Chcą oni panować nad światem, być ich policjantem, tworząc podstawy wszędzie multikulturnej nacji, jak u nich w państwie, by w kotle się mieszali, jak to teraz jest w Londynie. Przede wszystkim mają swoje wizje przyszłości, bo tym olśniewają innych jako tych dobrych, ale zarazem tumanią innych, siebie stawiając na piedestale. Tak więc bałamucenie świata leży w ich gestii.

A my Ślązacy? Teraz w Polsce i w Saksonii… uzależnieni od wielu, wielu państw, co na co dzień tego nie widzicie. Jesteśmy uzależnieni od Polski, bo tak nas traktują, nacje, z którą trzeba ostrożnie, bo nie wiadomo do końca, co z nimi. Przez ten fakt jesteśmy mocno związani z Ameryką, bo to polski teraz trend. Ale zależni jesteśmy od innych też, przykładowo od byłych aliantów, zwycięskich po ostatniej wojnie światowej.

A my? My się coraz bardziej prężymy w liczbie ludności, stale tu przybywają, stale robią z nami te powiedzmy, jak to nazywa Zachód - multi-kulti, jaki już właściwie w Europie chcieli by wycofać, bo nie zdaje egzaminu, co widać w ostatnich latach w Europie.

Kim to jest ten Ślązak? Rdzenny i pośredni, od setek lat, i ostatnich z przerzutów czy z syłek, czy raj zachodni dla biednych z Polski?

Ale jak widać, robi się dalej w Polsce jak w USA, gdzie Irlandczycy, czy Meksykanie, sa dalej z ich nacji, czy Włosi, Polacy, czy Ukraińcy, tak mówią wszyscy po angielsku, ale miedzy sobą tylko w ich starych językach. Kultywują swoje korzenie, a na festynach, wybitnie w ich tylko obecności podkreślą ich przynależność, choć mają amerykańskie papiery. Właściwie i tak jest na Śląsku. Ci starzy Ślązacy, i nowi. Ale kto i jacy? W większości się nie chcą wiązać z śląskością. Jedni żenią się z miłości, albo inni jako późniejsza deska trampoliny na odskocznie do Niemiec… Problemy narastają, a Polska nie ma takiej konstytucji jak Ameryka, jako tego tam zlepku świata, tu krystalizowana była Polska nacjonalna, jeden kraj, jedna nacja. Hitler dodawał jeden Wódz… i była inna forma państwa…Ale nie o to tu chodzi! Tak po matce Slązaczce, z jej krwią, mlekiem wyssanym, i wyuczonej mowy dziecka - śląskiej, po matce, powiedzmy mamy Ślązaka! Ale wielu nie wie, co to mowa śląska, od kolebki, nawet w tym układzie - już wychowuje się nacjonalnie - Polaka, bez przynależności do regionu… bo przecież każdy region ma się czymś charakteryzować. Polakom chodzi nie o miłość do stron rodzinnych, jak miłość do ojczyzny. Co dla Ślązaka jest to nie do pojecia!

Cecha najważniejsza to język… Tak do 1945-ego na Dolnym Śląsku - niemiecki i regionalny „Schlesisch”, dialekt niemieckojęzyczny, choć i tam dopatrzeć się można wiele spójności z słowiańszczyzną - np. końcówki na literę -a!

Tak Ślązacy na Gormy Śląsku, szczególnie mieli możliwości się przekonać, że, te słowianskie ausdruki w większości, mieszały się z germańskimi… tak jak to było w historii na tym skrawku ziemi… od 2000 lat, tak mowy wtedy się kształtowały, wtedy się …mieszały - … do dzisiaj też.

Tak w domu u nas na Śląsku, język ten regionalny, czyli albo germański, albo słowiańsko-germański, a w pracy, w urzędzie do 1945 - Niemiecki, a teraz Polski…. Bo…wiemy…

Tu w tym biuletynie podaję Scholtis-a, Morcinka, ale i Gerhart-a Hauptmann-a… bo w proporcji literatury na Śląsku: tej słowiańsko - czy germańskiej - to jakby w proporcji matematycznej z wielkim przypuszczeniem: jak - 10 do 100, czyli przewaga niemieckiego języka…. I to jest zrozumiałe…. Niech cię Polacy tu teraz nie awrygują, a już nie mówię o tych co to słowo „germański” - od razu im się kojarzy hitleryzm… takich „dmowszczykow”, demagogów - po prostu wykluczam, z takimi nie należy rozmawiać! I nie należy brać ich opinii, jako wiodącą! To są powiedzmy marginalne przypadku, tak jak ktoś mówi, że na Śląsku był tylko i wyłącznie język niemiecki od zarania do 1945! Bo to też dyskusyjna nieprawda!

Patrząc na literaturę niemiecką, tą ze wskaźnikiem „100”, reprezentowana jest przez mnóstwo pisarzy, poetów, zarówno też na Śląsku! Mówiło się kiedyś o krainie 666 pisarzy - mowa o Śląsku!

Ale dzisiaj, wiadomo mowa niemiecka, pod naciskiem polonizowania kiedyś, 65 lat, a i 85 lat temu na wschodnim G. Śląsku i do teraz polonizowana, ma teraz język polski, a regionalny język? Ci przybyli wstydzą się tego języka, bo z ruska by „trza” zaciągać… więc nie słyszymy ich domowego wysławiania się… A Ślązacy wielcy chojracy, to i dają ten ich slaski, regionalny język na scenę widowiskową, by pożartować szczególnie, czyli by i wyśmiać, czyli się dawać również otumanić… bo wasi w 80-90 procent z większości czyli z Polski tego nie robią tu na tym terenie. Tak, tak, wy macie na myśli, że ich tym nauczycie, ale oni was wyśmiewają z tej prostej mowy, bo ich mowa, jest tylko „piękna” bo literacka, sienkiewiczowska do tego. Więc zastanówcie się, co robicie, albo jest ta wasza mowa śląska waszym identyfikatorem i tylko wy ją macie znać, i używać i być z niej dumnym, i rozmawiać w niej wśród tylko swoich!

Wiadomo mowa jest głównym czynnikiem identyfikującym daną narodowość, mowa tu o regionach - jak w Bawarii, Nadrenii, Westfalii, w Saksonii, we Flandrii, czy różnych w Szwajcarii, albo różnych w Wielkiej Brytanii… tak i na Śląsku winno być! I celem Polaków u was jest spłaszczyć sprawy waszej mowy, jako tylko ten jednolitej, spłaszczyć charaktery ludzi, jako grup etnicznych, zlikwidować coś, co nazywa się „Śląski”.

Czyli ci inni u was, albo się dogną do śląskości, by nie być tylko „gastarbajterem” na tym terenie, albo stanąć „Okoniem”, w waszej sprawie, byscie nie dali się pożreć.

W Niemczech, odległe miasteczka o już 10 km, mają ten sam dialekt, ale już z wieloma innymi wyrazami, i to jest normalne, tak jak w opolskim czy pszczyńskim, czy tarnogórskim, czy rybnickim, raciborskim… i ze swoimi ausdrukami, albo wyrażonkami, bo to jest normalne, w ich IDENTYFIKACJI.

I tym mają się wyróżniać od innych, to chronić, to kształtować dalej i pielęgnować. Nie zważając na multi-kulti dbać trzeba o swoje, pilnować swojego, by w tej globalizacji nie utracić swojego charakteru, nie dając się otumaniać pięknymi słówkami, was tym zbałamucić, gdy oni, nie tylko, że chcą nad wami panować, ale i chcą się waszym kosztem sami olśniewać w ich: chcących tę „IV. RZ”… bo to ta właśnie jest ich amerykanizacja, waszego skrawka stron rodzinnych, regionu - jaki i dalej idąc - całego świata.
Wir sind gegen - falsche Globalisierung, Fremdherrschaft und Auflösung von Nationalstaaten! Es war doch die richtige Vision de Gaulles von einem Europa der Vaterländer, die man heute verdrängen möchte.

pkSczepanek - Monheim am Rhein 13.8.2011

PS

W Polsce wszyscy wiedza, ze Turcja chce do UE, a co moze sie stac dalej:



Gdyby Turca była w UE (czyli EU) to byloby to największe panstwo, podwzgledem liczby mieszkańców w europie, i to dodatkowo muzumanskie w EU, czyli UE.

A każdy członek EU, czyli UE może mieszkac gdzie mu się podoba, tam gdzie znajdzie prace.

Czyli do Polski w ten sposób mogą tez przybyc, i pracowac i mieszkac…. I budowac meczety, bo demokracja i konstytucja EU, czyli UE dba o prawa człowieka i wolność wyznaniowa…. Czyli jak Turcja będzie w EU, czyli UE, to badzcie pewni, ze większość Turkow, będzie chcialo mieszkac i pracowac i się modlic w meczetach w Polsce, kraju o wielkiej tolerancji.

No tak ale Polska jest katolicka w 96%... to nic, bo może być i tylko w 60%, albo 40%, jezeli by tyle Turkow przybylo, bo co to dla nich, nic, mogą przybyc…. Jako odciecie się za Wiedeń…. Czyli poznanie polskie husarii dzisiaj… hej, Polacy! Gra warta swieczki, będziecie i wy mogli budowac kościoły katolickie w Turcji… może wam pomoga za Wiedeń i przegonienie Turkow…. Bo Niemcom się to nie udaje… co? Przepedzenie, nie! Nie udaje im się budowania kościołów dla chrzescijan w Turcji… Ale Polacy wszystko mogą, bo i „za nasz i wasza wolność” powalczom, uwidzim, przezyjem, i uwidzim.. Bo w Niemczech mieszka 7 mln obcokrajowow z niemieckim paszportemi, i 7 mln tak sobie, bez paszportu niemieckiego A w Polsce? Nie prowadzicie w statystyce? To nic, jak przyjda Turki, bedziecie przewodzic w swiecie. Ale i nie trzeba będzie jechac na wczasy do Konstantynopola, by „Sophie” widziec - zobaczycie u siebie ich male „meczety” pksczepanek

Kiedys w czasie uprzemysłowienia i nie tylko

Np. w Niemczech: w TV - ARD - (1.) 16.8.2011 um 22.45 - Robert Bosch - Großindustrieller

A tu:

„Szlachta na Slasku” i nie tylko - i wokolicach:


http://www.arekkp.pl/szlachta.html




Share with your friends:
1   ...   97   98   99   100   101   102   103   104   ...   114




The database is protected by copyright ©essaydocs.org 2020
send message

    Main page